Temat tygodnia
Kąpiel na własne ryzyko
2010-07-15Czy można bezpiecznie kąpać się w zbiornikach wodnych na terenie powiatu otwockiego? Nie wiadomo - nikt bowiem od kilku lat nie badał ich stanu. Wysoka temperatura i prażące słońce zachęcają do poszukiwania ochłody w powiatowych akwenach. Niestety, poza jednym prywatnym żaden z nich nie jest kontrolowany przez sanepid. Kąpiący się w nich robią to na własne ryzyko, często igrając ze zdrowiem nie tylko własnym, lecz także swoich dzieci

Na terenie powiatu otwockiego znajdują się cztery zbiorniki wodne: Rokola, Moczydło, Łacha, stawy w Kącku oraz rzeka Świder. Od kilku lat sytuacja się powtarza i jedynym zbiornikiem wodnym mającym status kąpieliska są prywatne stawy w Kącku. Tam też w sezonie letnim są prowadzone stałe kontrole przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Otwocku. W pozostałych akwenach, w których znajdują się tzw. miejsca zwyczajowo wykorzystywane do kąpieli, od kilku lat takich badań nie prowadzono. Kiedyś dokonywano pobrań również z innych jezior, np. Łachy w Józefowie czy Moczydła w Karczewie, stale monitorowano też czystość rzeki Świder, jednak po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej zmieniły się przepisy w tym zakresie. Obowiązkowe badania prowadzone są jedynie na kąpieliskach spełniających odpowiednie wymogi, czyli mających odpowiedni przeszkolony personel i wyposażenie techniczne oraz sanitarne. Łacha, Moczydło czy Świder to miejsca zwyczajowo wykorzystywane do kąpieli, co dla sanepidu nie ma mocy prawnej. Niestety, również władze powiatu, na terenie którego znajdują się akweny, nie są zainteresowane sprawdzeniem ich czystości.
Bezpieczny Kąck
Jedynym akwenem będącym pod regularną kontrolą sanepidu jest kąpielisko w Kącku. Działa ono od czterech lat, od czerwca do końca sierpnia, i składa się z rozległego, ogrodzonego terenu, na którym znajdują się trzy jeziora. Wspaniale zaadaptowany teren, na którym znajdują się jeziora z wydzielonymi miejscami zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, jest stale monitorowany przez ratowników oraz ochronę. Jest to jednak inicjatywa prywatna, a co za tym idzie - wejście na teren jest odpłatne, w zamian jednak możemy korzystać ze wszystkich atrakcji i bez obawy o zdrowie kąpać się do woli.
Rzeka Świder
Świder to od dawna miejsce wypoczynku nie tylko mieszkańców powiatu. Chętnych na wypoczynek nad urokliwą rzeka nie brakuje. Raczej płytka i bezpieczna stanowi wspaniałe miejsce wypoczynku dla rodzin z małymi dziećmi. Plażowiczów nad brzegami rzek nie brakuje. Dzieci ochoczo pluskają się w wodzie. Ten widok nikogo nie dziwi. - Gdzie mamy pójść? W domu nie sposób usiedzieć, basen drogi, a dzieci chcą nad wodę - mówi mężczyzna, który wybrał się nad rzekę z całą rodziną. Niestety, na całym odcinku Świdra rzeka nie ma statusu kąpieliska, dlatego też wchodzenie do wody wiąże się z ryzykiem. Jednak czy wszyscy mają tego świadomość i zdają sobie sprawę z tego, jakie niebezpieczeństwo może to nieść ze sobą? Niestety, gospodarka ściekowa rzeki jest nieuregulowana także w innych powiatach, przez które przepływa. Powiat otwocki stanowi niejako ostatnie jej ogniwo, przyjmując wszystko to, co ze sobą niesie. Ostatnie badania, jakie tu przeprowadzono, miały miejsce w roku 2007. Od tamtej pory nikt nie był zainteresowany sprawdzeniem, jaki jest stan rzeki, biorąc pod uwagę, że ochłodę w niej znajdują tysiące osób. - To jest straszne, że dzwonię do sanepidu, a tam mi odpowiadają, że nie sprawdzają czystości Świdra, bo nie jest to kąpielisko - mówi oburzona kobieta, która nad Świder przyjechała z Anina wraz z dwójką wnuków. Zatem czy można bez narażenia zdrowia kąpać się w rzece, tego nikt nie wie. Lokalne władze przez lata nie były zainteresowane zleceniem badań, a tym bardziej utworzeniem kąpieliska nad Świdrem. O ile stworzenie wydzielonego terenu do kąpieli z ratownikiem jest problemem złożonym i zależy od współpracy wszystkich samorządów, na terenie których przepływa rzeka, a ponadto wymaga podjęcia kompleksowych działań, o tyle zlecenie badań powinno być prowadzone co roku, i to kilkakrotnie. Zadzwoniliśmy w tej sprawie do urzędu miasta. - Prezydent zdecydował, że jeszcze w tym sezonie przeprowadzimy badania dotyczące stanu czystości rzeki Świder - poinformowała nas Marzena Połosak, naczelnik wydziału gospodarki gruntami, rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska. - Pierwsze badanie chcemy przeprowadzić jeszcze w lipcu, a kolejne dwa w sierpniu - dodała. W urzędzie miejskim powiedziano nam, że jeśli tylko będą znane wyniki badania wody, informacja ta zostanie podana do publicznej wiadomości, powinna pojawić się też tablica z informacją nad rzeką. Zanim jednak poznamy wyniki badań, będziemy się kąpać w rzece na własne ryzyko.
Moczydło Jezioro
Moczydło w upalne dni oblegane jest zarówno przez mieszkańców gminy Karczew, jak i Otwocka. Ludzie kąpią się tu bez zahamowań. Kawałek plaży z niewielkim dostępem do jeziora przyciąga rzesze plażowiczów. Nie brakuje matek z małymi dziećmi. Władze gminy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie chętnie wypoczywają nad Moczydłem, jednak od lat nie robią nic, by zapewnić im choć minimum bezpieczeństwa. - Badanie czystości Moczydła? A tak, było niedawno wykonywane. Wszystko jest w porządku - uzyskaliśmy informację w urzędzie od pani odpowiedzialnej za ochronę środowiska. Kiedy poinformowaliśmy ją, że według naszych ustaleń ostatni raz takie badanie zostało przeprowadzone w roku 2006, urzędniczka dała nam do zrozumienia, że się czepiamy, po czym stwierdziła, że ona już rozmowę zakończyła. Moczydło jest własnością gminy. Władze jednak nie są zainteresowane stworzeniem w tym miejscu kąpieliska z prawdziwego zdarzenia, które służyłoby nie tylko mieszkańcom Karczewa, lecz także całej gminy. Najprawdopodobniej jest to związane z wysokimi kosztami takiego przedsięwzięcia w związku z odpowiednim zagospodarowaniem terenu, wyposażeniem w sanitariaty, zatrudnieniem ratowników i przede wszystkim stałym monitorowaniu czystości jeziora. Skoro nie ma na to wszystko pieniędzy, to dlaczego przynajmniej nie zostanie sprawdzony poziom czystości wody, aby kąpiący się w Moczydle mogli czuć się bezpiecznie? Rozmawialiśmy w tej sprawie z zastępcą burmistrza Stanisławem Ilkowskim, który obiecał, że porozmawia o tym z burmistrzem, jak tylko ten wróci z urlopu. - To by była głupota, gdyby jezioro było zanieczyszczone groźnymi bakteriami, a ludzie by o tym nie zostali poinformowani. Gdzie są osoby odpowiedzialne za ochronę środowiska? Przecież tu przychodzą rodziny z małymi dziećmi. Jestem ciekawa, kto będzie za to odpowiadał, jak jakieś dziecko zachoruje przez tę brudną wodę. Przecież my o niczym nie wiemy, że być może istnieje jakieś zagrożenie - z oburzeniem mówi mieszkanka pobliskiego Otwocka Wielkiego, która przyjechała nad jezioro z dziećmi.
Łacha
Jezioro Łacha w Józefowie. Kiedyś ściągały tu tłumy osób spragnionych słońca, piasku, wody, obecnie świeci pustkami. Stanowiące własność okolicznych mieszkańców, od dawna nie było kontrolowane przez sanepid. Właściciel dużej części terenów nadjeziornych przyznał w rozmowie z „Tygodnikiem", że jest zainteresowany stworzeniem w tym miejscu kąpieliska spełniającego podstawowe normy, jednak wstrzymuje się z tym do czasu zagospodarowania brzegu. W planach ma stworzenie przystani dla łódek, wynajem rowerów wodnych i kajaków. Miejmy nadzieję, że władze przychylnie podejdą do jego pomysłu i pomogą w stworzeniu mieszkańcom powiatu odpowiednich warunków, w których latem będą mogli miło spędzić czas nad wodą.
Umywają ręce...
Kąpiel w Świdrze, Moczydle czy Łasze to duże ryzyko. Może się skończyć na nieprzyjemnych dolegliwościach. Wystarczy, że ktoś się zachłyśnie wodą, co może doprowadzić do problemów żołądkowo. Na tym jednak nie koniec. Mogą wystąpić również zmiany skórne. Zorganizowany wypoczynek w Kącku to trochę za mało, jak na tak rozległy teren jak powiat otwocki. Niestety, pracownicy sanepidu, jak również urzędnicy zdają się umywać ręce, zasłaniając się przepisami, podczas gdy wystarczyłoby raz w miesiącu w okresie letnim skontrolować stan bakteryjny zbiorników wodnych z terenu powiatu. Wychodzą jednak z założenia, że skoro przepisy ich do tego nie obligują, to po co zawracać sobie tym głowę i wydawać pieniądze. Ale to przecież nasze pieniądze, czy zatem nie mamy prawa do dbania o nasze zdrowie?
ZOBACZ RÓWNIEŻ
19 sierpnia skończył się nieszczęśliwie dla 10-letniego chłopca
Policjanci z komisariatu policji w Karczewie zgodnie twierdzą, że to był tragiczny weekend. W sobotę wyłowili ze Świdra zwłoki 11-latki, a w niedzielę odnaleziono nad Wisłą zwłoki noworodka. Policjanci apelują o rozsądek i rozwagę podczas wypoczynku nad wodą
najnowsza gazeta
Chcesz wiedzieć więcej?
> Kup najnowszy numer Tygodnika Regionalnego

dodatek sportowy
W najnowszym Tygodniku Sportowym (26.08.2010)
>
PRACA W TR
Redakcja Tygodnika Regionalnego w związku z dynamicznym rozwojem poszukuje
do stałej współpracy
Dziennikarzy
Oferujemy:
- możliwość rozwoju, zdobycie doświadczenia,
- atrakcyjne wynagrodzenie,
- pracę w młodym, dynamicznym zespole
Wymagania i zakres obowiązków:
- pisanie artykułów i relacji z wydarzeń, przeprowadzanie wywiadów,
- umiejętność planowania tekstów, zbierania i analizowania informacji,
- komunikatywność, dyspozycyjność, sumienność i terminowość
Wybranym kandydatom oferujemy ciekawą pracę na pełny etat po okresie próbnym
Zainteresowane osoby proszone są o przesłanie listu motywacyjnego oraz CV na adres:
redakcja@tygodnikregionalny.pl
lub
złożenie osobiście w siedzibie redakcji:
05-400 Otwock, ul. Powstańców Warszawy 19,
III piętro.
Copyright © carmela
Adres redakcji: 05-400 Otwock ul. Powstanców Warszawy 19 tel./fax (0-22) 779 46 56, tel. (0-22) 779 47 33
e-mail: redakcja@tygodnikregionalny.pl
www.tygodnikregionalny.pl